30.03.2023r. w ramach realizacji innowacji ”ZOObaczjakiego mam przyjaciela” gościliśmy pieska o imieniu Wienia- Angeliny Burdy z klasy IIB. Wienia jutro będzieobchodził swoje piąte urodziny. Piesek przyjechał z rodziną z Ukrainy, która uciekła przed wojną z Hersonia. Pochodzi z hodowli yorków. To piesek wystawowy o ciemnym, srebrno- złotym umaszczeniu. Waży trzy kilogramy. Drugi piesek rodziny- suczka, musiała zostać w Ukrainie, ponieważ nie miała dokumentów, by móc wyjechać za granicę.
Nasz gość to ojciec 35 dzieci. Ostatni raz miał dzieci w Opolu. Koleżanka Angeli z klasy kupiła od rodziny szczeniaczka, który uszczęśliwia teraz nowych właścicieli. Wienia w domu najbardziej kocha tatę Angeli. Był prezentem dla niego na urodziny. Marzył o dużym psie, jednak przy małej Angeli mama bała się mieć w domu dużego psa. Początkowo tato nie był zadowolony, jednak bardzo szybko pokochał swojego małego pieska. Wienia ma włosy, które trzeba myć i golić. Kiedy rodzina mieszkała w Ukrainie i nie miała pieska, mama pracowała w banku. Kiedy pojawił się piesek, mama ukończyła szkolenie groomerskie i postanowiła zmienić swoje dotychczasowe zajęcie. Otworzyła swój salon na pół roku przed wybuchem wojny. Golenie i strzyżenie piesków to jej pasja i w niej się spełnia.
Dziś w Opolu mama ma swój własny zakład groomerski. Nie strzyże pieska w domu tylkowłaśnie tam. On cierpliwie i ze spokojem znosi zabiegi pielęgnacyjne, poprawiające jego wygląd i urodę. Z Wienią na spacerki wychodzi cała rodzina, kilka razy na dobę. Piesek uwielbia spać z każdym z domowników, ponieważ darzy swoją rodzinę ogromną miłością. Wienia grzecznie siedział i przysłuchiwał się rozmowie o nim na kolanach mamy, obserwując wszystko z bezpiecznej odległości. Kiedy wyciągaliśmy do niego ręce, kąsał nas delikatnie, sugerując, że nie ma ochoty na pieszczoty z nieznajomymi.
Zjada suchą karmę. Podkrada zabawki Angeli. Uwielbia się z nią bawić w chowanego albo biegać za rzucaną piłką. Jest spokojny, kiedy w pobliżu znajdują się małe pieski. Staje się nerwowy na widok dużego psa. Nie boi się wizyt u weterynarza. To śliczny i przesympatyczny piesek. Mamy nadzieję, że nasz upominek przypadnie mu do gustu. Niech się wspaniale i zdrowo chowa. Dziękujemy serdecznie za możliwość poznania pieska.
Iwona Kowalska, Beata Stefan


