19.10.2023r.- w ramach realizacji innowacji „ZOObaczjakiego mam przyjaciela” gościliśmy rodzinę piesków rasy seter irlandzki Janinki Wołowiec z klasy IIA.
Jancia przybyła do nas z rodzicami, bratem Nikosiem i trzema pieskami. Pieski to mama- Aria (3 lata), tata- Winyl (10 lat) i ich synek Bemol ( 4 miesiące). Janinka z Arią i Winylem była u nas w zeszłym roku po raz pierwszy. Nasi przyjaciele to psy myśliwskie. Piękne, dostojne, o lśniącej, ciemno -kasztanowej szacie. Na co dzień potrzebują bardzo wiele ruchu i możliwości wybiegania się. Dobrze się składa, bo mieszkają w domku na wsi z dużym ogrodem. Często wychodzą rodzinnie na bardzo długie spacery do lasu, by psy mogły się zwyczajnie wybiegać i zmęczyć. Reagują na komendy.
W domu panem jest tato Janci. W myślistwie psy te służą do wypłaszaniaptactwa. Nasza psia para: Aria i Winyl miała ostatnio jedenaście małych szczeniaczków. Ciąża Arii trwała dwa miesiące. Ostatni z maluchów- Bemol, ma już nową rodzinę, jednak jedzie do niej dopiero w weekend. Janinka bardzo chciała przedstawić nam swojego młodego i szalonego pupila. Cała trójka piesków jest niesamowicie energiczna. Przyjazne i łagodne w stosunku do dzieci, wesołe, bardzo energiczne, cierpliwe, wyrozumiałe i pełne radości życia. Najmłodszego Bemola roznosiła energia. Ciągle zaczepiał swoją mamę Arię, podgryzał ją, uciekał i wracał, zmuszając ją do wspólnej zabawy. Mama Aria bardzo cierpliwa i kochająca, z wyrozumiałością i miłością znosiła zaczepki synusia. On, podskakujący, ruchliwy, chętny do zabawy bawił i rozśmieszał naszych uczniów. W domu Bemol to mały łobuziak. Kradnie skarpetki i buty rodziny Janci. Roznosi je po całym domu. Kiedy był jeszcze ze swoim rodzeństwem, na dworze w tujach maluchy robiły sobie psią bazę. Gromadziły w niej różne rzeczy wykradzione z domu: buty, okulary Janci, zabawki i ubrania. Przeurocze małe gagatki, przy których rodzina nigdy się nie nudzi.
Dzięki uprzejmości rodziców, poznaliśmy miejsca, w które pieski lubią być głaskane. Piękny, mięciutki i jedwabisty włos na ciele piesków podczas głaskania sprawiał nam ogrom przyjemności. Nasi przyjaciele śpią z rodzicami w łóżku rodziców Janci. Jedzą karmę, która bogata jest we wszystkie potrzebne im składniki. Są jednak wrażliwe więc nie mogą jeść wszystkiego. Czasami rodzice gotują im kaszę z mięsem jako rarytas. Przysmakiem naszych dorosłych piesków są wędzone nogi sarny, kupowane w sklepie zoologicznym. Winyl często podkrada mamie naleśniki i sernik. To jego ulubione ludzkie jedzonko. Aria, kiedy któryś z domowników zostawi coś na stole, wskakuje na niego natychmiastowo i zjada swój upolowany łup.
Spotkanie z rodziną Janki i pieskami było wspaniałe. Rodzina kocha je jak swoje dzieci. Są dla nich wszystkim!
Życzymy im wielu cudownych chwil razem, pełnych ciepła i miłości. Serdecznie dziękujemy za to przemiłe spotkanie!
P.S Tato Janci obiecał, że kiedy będą kolejne szczeniaczki, przyjdą do nas ze wszystkimi maluchami! Już się cieszymy i oczekujemy z niecierpliwością!
Beata Stefan


